Czy warto wyposażyć się we własny alkomat?

05.02.2019

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Alkohol ciągle obecny jest w naszej kulturze dość mocno, co niesie ze sobą pewne problemy, a także poważne zagrożenia. Nie brakuje sytuacji, gdy spożywające go osoby po pewnym czasie od zakończenia picia mają poważne wątpliwości co do swojego stanu, a więc i swojej zdolności do podjęcia pracy czy jakichkolwiek innych czynności wykluczonych w stanie nietrzeźwym, jak np. prowadzenie pojazdów mechanicznych. O pomyłki w tym obszarze nietrudno, a konsekwencje mogą być przecież bardzo dotkliwe.

 

Jeśli nie masz czasu, miej alkomat 

Najlepszym sposobem na to, by nie zmagać się z wątpliwościami odnośnie swojego stanu jest takie planowanie spożywania alkoholu, by mieć po nim odpowiednio dużo czasu wytrzeźwienie. Odczekanie np. całej dobry przed podjęciem pracy czy rozpoczęciem podróży jest więc dobrym rozwiązaniem. Bywa jednak, że takiego komfortu nie mamy. Pokonujemy duże odległości na uroczystości rodzinne bądź inne spotkania, na których ulegamy niestety presji towarzystwa i sami także sięgamy po kieliszek. W dodatku okazje do spożycia napojów alkoholowych pojawiają się niekiedy spontanicznie, podobnie jak potrzeba odbycia choćby krótkiej podróży w obrębie najbliższej okolicy. Wówczas możemy więc mieć poważny dylemat. Próby samodzielnej oceny swojego stanu są zaś obarczone wielkim ryzykiem błędu. Nie warto się sugerować tym, w jakim czasie powracaliśmy do pełnej trzeźwości przy innych okazjach, bo na szybkość, z jaką nasz organizm radzi sobie z alkoholem wpływa zbyt wiele czynników, włącznie z np. wiekiem. Z powyższego wynika więc, że jeśli wykonywany zawód (np. kierowcy) powoduje, że koniecznie musimy mieć zdolność sprawdzenia swojego stanu, a jednocześnie po choćby niewielkie ilości napojów alkoholowych zdarza nam się sięgać regularnie, kupno własnego alkomatu będzie dobrym pomysłem i dowodem roztropności. 

Gdy już wydajesz pieniądze, rób to dobrze 

W naszych czasach możemy zaobserwować znaczny wzrost możliwości elektroniki i obniżenie cen najmniej wyrafinowanych akcesoriów. Najtańszy, w pełni funkcjonalny telefon komórkowy kupimy już za kilkadziesiąt złotych. Nie budzą w nas więc podejrzeń także bardzo tanie alkomaty, stanowiące zresztą sprzęt, jak może nam się wydawać, dużo prostszy. Wcale jednak takim nie są. Nie zapominajmy o tym, że sercem takiego urządzenia jest co innego: sensor, który musi pobrać precyzyjne dane z otoczenia. Jego opracowanie i wyprodukowanie, jeśli ma charakteryzować się odpowiednią jakością, po prostu musi kosztować nieco więcej. Optymalnym rozwiązaniem jest więc dobry model z czujnikiem elektrochemicznym. O tym, że takie alkomaty mimo wszystko nie muszą kosztować ogromnych sum, można przekonać się przeglądając np. ofertę sklepu Promil-lab. 

Na koniec warto przypomnieć o konieczności serwisowania i przestrzec przed niepoprawnym użytkowaniem alkomatu i narażaniem na przedwczesne rozkalibrowanie. Dobre urządzenie z reguły samo poinformuje nas o konieczności dokonania kalibracji, jednak zrobi to na podstawie liczby wykonanych badań bądź tego, ile czasu upłynęło od poprzedniej. Czym innym jest jednak uszkodzenie sensora np. poprzez wykonywania badania natychmiast po spożyciu. W naszym interesie jest to, byśmy mieli pewność pomiaru. Wskazań o wartości dowodowej dostarczają tylko urządzenia poddawane wzorcowaniu, jakimi dysponują np. policjanci. To, że błędnych wyników dostarczył nam nasz prywatny alkomat, nie musi być skutecznym wytłumaczeniem. Kupmy więc dobry i dbajmy o niego.


 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. | źródło: materiał partnera

Komentarze